Poniedziałek, 6 czerwca 2022 r.

Święto Matki Kościoła

Święto Maryi, Matki Kościoła, obchodzone w poniedziałek po uroczystości Zesłania Ducha Świętego, zostało wprowadzone do polskiego kalendarza liturgicznego 4 maja 1971 r. przez Episkopat Polski – za zgodą Pawła VI. Dzień ten został wybrany dlatego, że Zesłanie Ducha Świętego było początkiem działalności Kościoła. Jak podają Dzieje Apostolskie, w momencie Zesłania Ducha Świętego w Wieczerniku obecni byli wszyscy Apostołowie, którzy „trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dz 1, 14). Matka Najświętsza, Oblubienica Ducha Świętego, mocą którego w dniu Zwiastowania poczęła Jezusa Chrystusa, przeżyła w Wieczerniku wraz z Apostołami zstąpienie Ducha Miłości na Kościół. Od tej chwili Maryja, Wspomożycielka Wiernych i Matka Kościoła, towarzyszy Kościołowi w świecie.

Maryja jest Matką Kościoła. Tytuł ten dawali Matce Najświętszej teologowie już od początków dziejów Kościoła, a w ostatnim stuleciu papieże: Leon XIII, Jan XXIII i Paweł VI. Biskupi polscy złożyli Pawłowi VI Memoriał z gorącą prośbą o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła i oddanie ponowne Jej macierzyńskiemu Sercu całej rodziny ludzkiej. Prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński, w imieniu 70 biskupów polskich w dniu 16 września 1964 roku, podczas trzeciej sesji soborowej, wygłosił przemówienie, uzasadniając konieczność ogłoszenia Maryi Matką Kościoła. Powoływał się na doświadczenia naszego Narodu, dla którego Matka Chrystusowa, obecna w naszych dziejach, i zawsze przez nas wzywana, była ratunkiem, pomocą i zwycięstwem. Biskupi polscy zabiegali również bardzo o to, aby nauka o Matce Najświętszej została włączona do Konstytucji o Kościele, gdyż to podkreśla godność Maryi jako Matki Kościoła i Jej czynną obecność w misterium Chrystusa i Kościoła.
W 1968 r. Paweł VI potwierdził swoje orzeczenie o Matce Kościoła w Wyznaniu Wiary, w tzw. Credo Pawłowym. Episkopat Polski włączył wówczas do Litanii Loretańskiej nowe wezwanie: „Matko Kościoła, módl się za nami”. Wniósł równocześnie prośbę do Stolicy Świętej, aby wezwanie to znalazło się w Litanii odmawianej w Kościele Powszechnym, i aby papież ustanowił Święto Matki Kościoła również dla całego Kościoła Powszechnego.

 

1.czytanie (Dz 1, 12-14)

Uczniowie trwali na modlitwie z Maryją, Matką Jezusa

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Gdy Jezus został wzięty do nieba, Apostołowie wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam, weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, brat Jakuba.

Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i Jego braćmi.

Komentarz

O Księdze:

  1. Od II wieku po Chrystusie księga nosi nazwę Dzieje Apostolskie (dosł. Czyny Apostołów). Tytuł nie odzwierciedla jednak w sposób pełny zawartej w niej treści. Opowiada ona bowiem nie tyle historię apostołów, ile raczej opisuje ich świadectwo o Jezusie Zmartwychwstałym oraz życie pierwszych wspólnot chrześcijańskich, zrodzonych z tego świadectwa (Dz 1,8). Jeśli chodzi o apostołów, księga skupia się na Piotrze i Pawle.
  2. Powszechnie uważa się, że Ewangelia według św. Łukasza i Dzieje Apostolskie stanowią dwie części jednego dzieła, których autorem jest Łukasz, chrześcijanin wywodzący się ze środowiska pogańskiego. Obie księgi są podobne pod względem języka, stylu i sposobu korzystania ze źródeł. Widoczny kunszt pisarski świadczy o tym, że Łukasz był człowiekiem wykształconym i biegle posługiwał się językiem greckim. Pisząc Dzieje Apostolskie, korzystał ze źródeł, jak również opierał się na własnym doświadczeniu. Sposób opowiadania i żywość opisu wskazują na to, że autor znał i dobrze pamiętał relacjonowane wydarzenia, sam bowiem był naocznym świadkiem wielu z nich.
  3. Dzieło Łukasza wzorowane jest głównie na starożytnym pisarstwie historycznym. Przemówienia przytaczane w dziełach historycznych nie były wtedy stenogramami, lecz autorskimi syntezami i komentarzami do wydarzeń. Mowy, zajmujące około jednej trzeciej tekstu Dziejów Apostolskich, są więc podsumowaniem katechezy wczesnochrześcijańskiej. Zróżnicowano w nich nauczanie do Żydów i pogan.
  4. Łukasz nie skupia się tylko na dokumentowaniu przeszłości, ale przez ukazanie faktów dokonuje swoistej obrony chrześcijaństwa przed fałszywymi zarzutami. Do tych treści dołącza także pouczenia, jak w codziennym życiu należy wypełniać Ewangelię. Swoje dzieło kieruje do chrześcijan nawróconych z pogaństwa i do ludzi, którzy jeszcze nie należą do wspólnoty Kościoła. Dzieje Apostolskie zostały napisane w latach 80-90 po Chr. najprawdopodobniej w Rzymie.
  5. Zgodnie z treścią Dz 1,1-4, autor zgromadził różnorodny materiał i ułożył z niego jednolite opowiadanie. U podstaw kompozycji tego dzieła stoi zamysł Łukasza, by opisać proces rozszerzania się Ewangelii po całym świecie. Pisał on bowiem tę księgę w okresie dynamicznego rozwoju misji ewangelizacyjnej, prowadzonej przez starożytną wspólnotę chrześcijańską. Powstanie licznych wspólnot złożonych z nawróconych pogan utwierdziło go w przekonaniu, że głoszenie Ewangelii o zbawieniu przekroczyło granice judaizmu. Przedstawienie biografii apostołów, organizacji struktury kościelnej, historii Kościoła jako takiej czy roli Ducha Świętego w procesie ewangelizacji, nie było celem powstania tej księgi ani też jej istotą. Dla Łukasza kluczowym tematem jest rozszerzanie się Ewangelii z Jerozolimy na cały świat pogański.
  6. Zapowiedziany w Pismach plan zbawczy obejmuje więc nie tylko Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa, ale również głoszenie zbawienia poganom. Rozpoczyna się ono od Jerozolimy i stopniowo będzie się rozprzestrzeniać przez Judeę i Samarię aż po krańce ziemi. Nie należy jednak rozumieć tych kolejnych etapów wyłącznie w sensie geograficznym, gdyż dla Łukasza są one wyznacznikami jego teologii zbawienia. Wyrażenie aż po krańce ziemi (Dz 1,8) wskazuje nie tyle Rzym czy inne odległe regiony (jak u pisarzy greckich), lecz swoim znaczeniem obejmuje całą ludzkość.
  7. Przedstawiając ideę powszechności zbawienia, Łukasz nie zadowalał się opisywaniem wydarzeń i okoliczności towarzyszących szerzeniu się Ewangelii wśród pogan, ale pragnął wykazać, że fakt ten jest wyrazem woli Bożej zapowiedzianej w Pismach i realizowanej mocą Ducha Świętego. Męka Jezusa, Jego Śmierć i Zmartwychwstanie, a także ewangelizacja pogan są więc wypełnieniem proroctw mesjańskich.
  8. Łukasz znał tradycje mówiące o Piotrze. Dotarł do nich być może za pośrednictwem Marka w Rzymie lub w Antiochii. Miał również do dyspozycji przekazy mówiące o Pawle. Część materiału dotyczącego Pawła pochodzi prawdopodobnie od samego Łukasza, który mógł być naocznym świadkiem podróży apostoła (Dz 16,10-17; 20,5-15; 21,1-18; 27,1 – 28,16).
  9. Wykorzystanie różnych źródeł i złączenie ich w jedno opowiadanie potwierdza, że Łukasz, pisząc Dzieje Apostolskie, miał określony zamysł teologiczny, o czym mówi w prologu do swego dwutomowego dzieła (Łk 1,1-4). Sygnalizowany tam temat słowa Bożego i jego sług w sposób zasadniczy zostaje rozwinięty właśnie w Dziejach Apostolskich. Teofil został pouczony nie tylko o wydarzeniach z ziemskiego życia Jezusa, ale również o tym, co miało miejsce po Jego Wniebowstąpieniu. Mimo odejścia do Ojca Chrystus nadal kontynuuje swoją misję na ziemi poprzez Kościół, który głosi Ewangelię wszystkim narodom (Dz 26,23).
  10. Przez całą księgę przewija się także temat drogi. Podobnie jak w Ewangelii Jezus jest w podróży z Galilei do Jerozolimy (Łk 9,51), tak w Dziejach Apostolskich Kościół kontynuuje tę drogę, rozpoczynając ją właśnie od Jerozolimy.
  11. Rozpoznając w kolejnych wydarzeniach realizację planu zbawienia, autor widzi to wszystko w kluczu teologicznym. Taki zamysł wynikał z sytuacji wspólnoty, do której Łukasz należał, złożonej głównie z chrześcijan pochodzenia pogańskiego. Jej członkowie, będąc świadkami szerzenia się Kościoła i rozdziału między nim a judaizmem, mogli stawiać pytanie o własne związki z Bożymi obietnicami zawartymi w Starym Testamencie. Z kolei chrześcijanie wywodzący się z judaizmu byli pod presją swoich rodaków, którzy chcieli wymóc na nich odejście od chrześcijaństwa. Potrzebowali więc utwierdzenia się w przekonaniu, że ich decyzja o pozostaniu we wspólnocie chrześcijan jest właściwa. Łukasz, biorąc te kwestie pod uwagę, ukazuje ciągłość między Izraelem a Jezusem, między Jezusem a Kościołem, między Starym a Nowym Przymierzem.

O czytaniu:

  1. Niewiele jest tekstów w Nowym Testamencie, które mówią wprost o obecności Maryi w tajemnicy Kościoła. Dlatego szczególnie cenne jest świadectwo Dziejów Apostolskich, które pokazuje nam Maryję modlącą się pośrodku zgromadzonego Kościoła: „Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam, weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda (brat) Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dz 1,13-14). Uczniowie pożegnali się z Jezusem, odchodzącym do Ojca (Dz 1,9-11), nie poszli najpierw nawracać świata, lecz modlić się i oczekiwać obiecanego Ducha (Dz 1,8). Fragment ten nazywany jest summarium to jest streszczeniem, które jest wstępem Łukasza do opisu Pięćdziesiątnicy (Dz 2,1-2). To ukazuje, że zesłanie Ducha Świętego jest odpowiedzią na wytrwałą modlitwę Kościoła wraz z Maryją, Matką Jezusa. Duch Święty zstąpi na kolegium Dwunastu, uzupełnione wyborem Macieja. W sercu tej wspólnoty obecna jest Maryja, Matka Jezusa. Jest to wydarzenie pierwszorzędnej wagi. Kościół pierwotny bowiem jest wzorem i modelem Kościoła wszystkich czasów: pośrodku tego Kościoła jest modląca się Maryja.
  2. W jaki sposób jest obecna Maryja w Kościele? Autor Dziejów chciał przez to powiedzieć, że w Kościele pierwotnym Matka Jezusa miała swoje miejsce obok Jego Apostołów. Ta, która odgrywała pierwszorzędną rolę w Ewangelii Dzieciństwa Jezusa, jest również obecna przy narodzinach Kościoła, Ciała Chrystusa. Łukasz pokazał, iż obecność Matki Jezusa w Kościele pierwotnym jest czynna.
  3. Maryja jest nazwana „Matką Jezusa” (Dz 1,14). Nie jest to wzmianka wypowiedziana mimochodem, lecz świadoma wypowiedź. Trzeci Ewangelista nazywając Maryję Matką Jezusa zakłada, że czytelnicy wiedzą, kim jest Jezus. Zresztą mówi o tym sam w bezpośrednim kontekście (Dz 1,1-11). Jezusa tego nazywa Panem (Dz 1,6) oraz mówi o Jego uwielbieniu (Dz 1,2.9) i powtórnym przyjściu (Dz 1,11). Nazywanie Maryi Matką Jezusa oznacza, że jest Ona również Matką uwielbionego Pana. Taką interpretację potwierdza Ewangelia Dzieciństwa, w której Łukasz często nazywa Maryję „Matką Jezusa” lub „Matką Jego” (Łk 2,33.34.48.51). Elżbieta natomiast zwraca się do Maryi z wezwaniem „Matka Pana mego” (Łk 1,43). Możemy więc powiedzieć, że w momencie, kiedy Łukasz redagował Dz 1,13-14 określenie „Maryja, Matka Jezusa” równało się ono określeniu „Maryja, Matka Pana”, tj. Matka uwielbionego Chrystusa. Tylko Łukasz zachował błogosławieństwo anonimowej niewiasty z tłumu, skierowane do Maryi, która zrodziła i karmiła Jezusa (Łk 11,27-28). Być Matką Syna, który równocześnie jest Panem, stanowi chwałę dla Maryi. Łukasz wspominając imię Bogarodzicy w Dz 1,14 chciał podkreślić szczególne Jej miejsce w pierwotnej wspólnocie jerozolimskiej; wyróżnia Ją od innych postaci wzmiankowanych ogólnikowo (niewiasty, bracia). Jej obecność w Kościele nie jest anonimowa. Dlatego Łukasz wspomina Jej imię. Już wtedy zajmowała w nim szczególne miejsce.
  4. Z teologii Łukaszowej wynika, że obecność Maryi we wspólnocie Kościoła pierwotnego była obecnością modlitewną: „Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa…” (Dz 1,14). W tej krótkiej frazie Łukasz daje równocześnie teologiczną charakterystykę tej modlitwy. Uczestniczyli w niej wszyscy, tj. cała pierwotna wspólnota. Obecność niewiast w modlitwie Kościoła zgodna jest z Ewangelią Łukasza. One szły za Jezusem i wspomagały Go (Łk 8,1-4), stały pod krzyżem (23,27.49), były świadkami zmartwychwstania (24,1-11). Matka Jezusa modli się w Kościele i z Kościołem pierwotnym, modli się tak, jak wszyscy tworzący wspólnotę jerozolimską. Jest to prawdziwa modlitwa wspólnotowa. Drugą cechą tej modlitwy jest wytrwałość. W ten sam sposób opisywał Łukasz modlitwę Jezusa (6,12; 5,16). Trzecią cechą modlitwy pierwotnego Kościoła jest jej jednomyślność. Podobnie, jak lud Boży Starego Testamentu jednomyślnie odpowiedział na słowa Jahwe przekazane mu przez Możesza (Wj 19,8), tak samo nowy lud Boży jednomyślnie modli się do Pana. Matka Jezusa czynnie współdziała w tej jednoczącej modlitwie. Łukasz nie mówi wyraźnie o skuteczności tej modlitwy. Relacja jednak, jaka istnieje między summarium (Dz 1,13-14) a Pięćdziesiątnicą pozwala na wyciągnięcie pewnych wniosków. Zesłanie Ducha Świętego (Dz 2,1-4) jest odpowiedzią na jednomyślną modlitwę pierwotnej wspólnoty, zgromadzonej wokół modlącej się Matki. Łączenie zstąpienia Ducha z modlitwą jest znanym motywem w teologii Łukaszowej. W momencie chrztu Duch Święty zstąpił na modlącego się Jezusa (Łk 3,21). Stąd tradycja Kościoła, według której Maryja obecna w „górnej sali” modliła się o zesłanie Kościołowi Ducha Świętego, obiecanego przez Jezusa (Łk 24,49; Dz 1,8), ma swoje zakorzenienie w Biblii. Przekonanie to znalazło swój wyraz w nauczaniu Soboru Watykańskiego II o Kościele: „A kiedy podobało się uroczyście objawić tajemnice zbawienia ludzkiego nie wcześniej, aż ześle obiecanego przez Chrystusa Ducha, widzimy Apostołów przed dniem Zielonych Świąt, trwających jednomyślnie na modlitwie wraz z niewiastami i z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego (Dz 1,14), także Maryją błagającą w modlitwach o dar Ducha, który podczas zwiastowania już Ją był zacienił”. Z Łukaszowego summarium widzianego w kontekście jego Ewangelii i Dziejów wynika szczególny związek istniejący między Maryją, Duchem Świętym i Kościołem.
  5. Obecność modlitewna Maryi w pierwotnym Kościele miała wyraźnie charakter służebny. Prosiła dla Kościoła o dar Ducha Świętego, obiecanego przez Jezusa; stanie się On mocą świadectwa i apostolstwa dla uczniów Pana (Dz 1,8; 2,8.14-47). Tę aktywną i służebną obecność Maryi w rodzącym się Kościele potwierdza motyw niewiast występujący w summarium. W teologicznej wizji Łukasza niewiasty są prawdziwymi uczniami Pana (Łk 8,2-3; 10,38-42). Szły za nim jak uczniowie, słuchały Jego słowa i służyły Mu swoim mieniem; towarzyszyły Mu na drodze krzyżowej, zatroszczyły się o umęczone ciało Jezusa (Łk 23,55-24,1). Wśród tych niewiast, które Mu usługiwały, jest również Matka Jezusa (J 19,25-27). Św. Łukasz nic nie mówi, jak tę służbę w Kościele pierwotnym pełniła.
  6. Nasza obecność w Kościele
  7. Kościół pierwotny jest wzorem i modelem dla Kościoła wszystkich czasów. W Kościele tym zawarł Jezus wszystko, co chciał, żeby było zawsze w Kościele. Wpatrywanie się w ten model, konfrontowanie się z nim jest nieustannym obowiązkiem nowego ludu Bożego. W ten sposób możemy sobie odpowiedzieć, czy jesteśmy Kościołem Jezusa? W sercu pierwotnego Kościoła obecna jest modląca się Matka Jezusa. Paweł VI nawiązując do tego faktu przypomina: „Zatem modlącą się Maryję winno się dostrzegać zarówno w rodzącym się Kościele, jak i zawsze potem, także i teraz: chociaż została wzięta do nieba, nie przestaje jednak swej błagalnej i zbawiennej misji”. Jeszcze mocniej prawdę tę akcentuje Jan Paweł II. Druga część encykliki maryjnej Papieża nosi tytuł: Bogarodzica w pośrodku pielgrzymującego Kościoła. Tak opisuje Papież tę obecność: „Właśnie na tej drodze, — pielgrzymce Kościoła poprzez przestrzeń i czas, a bardziej jeszcze poprzez dzieje ludzkich dusz, Maryja jest obecna jako ta «błogosławiona, która uwierzyła», jako Ta, która «szła naprzód w pielgrzymce wiary», uczestnicząc jak żadne inne stworzenie w tajemnicy Chrystusa”. Ta pielgrzymka wiary Kościoła rozpoczęła się w dzień Pięćdziesiątnicy. „Wiadomo, że u początku tej wędrówki Maryja jest obecna”. Obecność Jej jest służebna i modlitewna. Maryja trwała na modlitwie wspólnotowej i jednomyślnej. Jej modlitwa jest skuteczna, podobnie jak prośba w Kanie. Obecność modlącej się Matki Jezusa w sercu Kościoła rzuca nowe światło na rozumienie tej szczególnej wspólnoty. Kościół nie tylko jest instytucją składającą się z hierarchów płci męskiej i ich urzędników, ale jest wspólnotą rodzinną, prawdziwą „rodzina Boża”, w pośrodku której obecna jest modląca się Matka. Wizja Kościoła pogłębia się i poszerza.
  8. Rodzą się dwa pytania. Pierwsze: jaka jest moja obecność w Koś-ciele? Czy moja obecność jednoczy i spaja wspólnotę? Drugie: jakie jest moje rozumienie Kościoła? Czy patrzę na Kościół dzisiaj poprzez pryzmat pierwotnej wspólnoty, w której obecna jest Matka Pana? Czy widzę i rozumiem miejsce Maryi w Kościele? Obraz modlącego się wraz z Maryją Kościoła jest interesującą lekcją modlitwy. Autor Dziejów podkreśla najpierw prymat modlitwy przed działalnością apostolską czy charytatywną. Apostołowie po pożegnaniu się z Panem nie poszli od razu działać, nawracać, lecz poszli się wspólnie modlić w zamkniętym wieczerniku i czekać na dar Ducha Świętego. Najpierw modlitwa, na pierwszym miejscu modlitwa… Są w tym wierni poleceniu Pana, który im wskazał, żeby pozostali w mieście, aż zostaną „przyobleczeni mocą z wysoka” (Łk 24,29), tj. Duchem Świętym (por. Dz 1,4). Tak również było w życiu Jezusa; publiczną działalność mesjańską poprzedziła modlitwa i dar Ducha Świętego: „ A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica…” (Łk 3,21-22). Chrzest w Jordanie był początkiem publicznej działalności Jezusa, którą rozpoczął On od modlitwy i od daru Ducha (por. Łk 3,4; 4,14-30; 6,12-20). W życiu Jezusa również modlitwa i dar Ducha poprzedziły działalność misyjną i dobroczynną. Prymat modlitwy przed działalnością ewangelizacyjną jest prawem ewangelicznym, które uszanowali apostołowie. I właśnie dlatego po pożegnaniu Pana nie rzucili się w duszpasterski aktywizm, lecz poszli się modlić, oczekując na Bożą „moc z wysoka”. Dopiero zstępujący Duch z hukiem otworzył drzwi wieczernika i rozpoczęły się wielkie czyny młodego Kościoła: świadectwo, apostolstwo, działalność charytatywna. Tak było również w życiu św. Pawła. Po nawróceniu nie udał się od razu w podróże misyjne, lecz skierował się do Arabii (Ga 1,17), aby tam w odosobnieniu pustyni przygotować się do działalności. Najpierw modlitwa, najpierw odosobnienie pustynia, najpierw Duch Święty, dopiero po tym działalność. Odwrócenie tego porządku jest zdradą Ewangelii Chrystusa, zdradą Kościoła i apostołów. Jeżeli działalność będzie na pierwszym miejscu, a modlitwa, pustynia, Duch na szarym końcu, to owoce takiej działalności będą bardzo ubogie.

 

 

Psalm (Ps 87, 1-3. 5-6)

Kościół nie zginie, Bóg jest w jego wnętrzu
Albo: Tyś wielką chlubą Kościoła świętego

Gród Jego wznosi się na świętych górach:
umiłował Pan bramy Syjonu
bardziej niż wszystkie namioty Jakuba.
Wspaniałe rzeczy głoszą o tobie, miasto Boże.

Kościół nie zginie, Bóg jest w jego wnętrzu 
Albo: Tyś wielką chlubą Kościoła świętego

O Syjonie powiedzą: „Każdy człowiek narodził się na nim,
a Najwyższy sam go umacnia”.
Pan zapisuje w księdze ludów:
„Oni się tam narodzili”.

Kościół nie zginie, Bóg jest w jego wnętrzu 
Albo: Tyś wielką chlubą Kościoła świętego

Komentarz

Psalm 87. sławi Jerozolimę jako matkę ludzkości. Tradycja Kościoła pozwala na jeszcze głębszą lekturę. Jeśli dawny Syjon skupiał wokół siebie Izraelitów, to tym bardziej Kościół, nowy Syjon czasów ostatecznych, gromadzi wszystkich ludzi dobrej woli (Ga 4,26), których imiona zapisane są w księdze życia (Ap 17,8; 20,12; 21,27). Kościół jest miejscem powszechnego odrodzenia. Z takiej lektury psalmu wypływa także jego sens mariologiczny: z Maryi, nowej Ewy, rodzi się całe nowe stworzenie (J 19,25n).

 

 

Ewangelia (J 2, 1-11)

Wesele w Kanie Galilejskiej

Słowa Ewangelii według świętego Jana

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.

A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Komentarz

O księdze:

  1. Kościelna tradycja, sięgająca końca II w., stwierdza, że autorem czwartej Ewangelii jest św. Jan Apostoł. Przyjmuje się, że powstała ona około 90 r.
  2. Ewangelia według św. Jana jest relacją o Jezusie Chrystusie, napisaną z wielkim talentem literackim i teologiczną głębią. Znacznie odbiega ona od Ewangelii synoptycznych napisanych przez Mateusza, Marka i Łukasza. Ma inny styl, ponieważ posługuje się często wypowiedziami dialogowymi, rozbudowanymi opowiadaniami, ironią i nieporozumieniem. Nadaje to Ewangelii specyficzny rytm, wolniejszy niż w posługujących się krótkimi opowiadaniami Ewangeliach synoptycznych. Brak natomiast w niej przypowieści, formy bardzo charakterystycznej dla trzech poprzednich Ewangelii.
  3. Można jednak wskazać w czwartej Ewangelii na punkty zbieżne z opowieściami innych ewangelistów. Wszyscy czterej ewangeliści piszą o świadectwie Jana Chrzciciela (J 1,26; por. Mt 3,11; Mk 1,7-8; Łk 3,16); chrzcie Jezusa (J 1,29-34; por. Mt 3,13-17; Mk 1,9-11; Łk 3,21n); oczyszczeniu świątyni (J 2,14-22; por. Mt 21,12n; Mk 11,15-17; Łk 19,45n); rozmnożeniu chlebów (J 6,1-15, por. Mt 14,13-21; Mk 6,34-44; Łk 9,12-17); wjeździe do Jerozolimy (J 12,12-19; por. Mt 21,1-10.14-16; Mk 11,1-11; Łk 19,29-44). Wiele wspólnych elementów występuje w opowieści o Męce i Zmartwychwstaniu Jezusa.
  4. Ewangelia dzieli się na dwie zasadnicze części: 1) opowiadanie o objawieniu się Jezusa Żydom poprzez znaki (J 1,19 – 12,50); 2) nauczanie skierowane do uczniów (J 13,1 – 20,31). Księgę rozpoczyna prolog (J 1,1-18), a rozdz. 21 jest dodanym do opowiadania epilogiem. Pierwsza część dzieli się na dwa etapy. Najpierw Jezus często zmienia miejsce pobytu (Galilea – Jerozolima). Etap ten kończy się mową o chlebie życia i opisem następujących po niej wydarzeń (J 1,19 – 7,9). Czas Jezusa jeszcze się nie wypełnił, dlatego Jego objawienie nie budzi sprzeciwów. Drugi etap pierwszej części (J 7,10 – 12,50) rozgrywa się w Jerozolimie i jej najbliższych okolicach (Betania). Naznaczony jest zaostrzającym się konfliktem między Jezusem a przywódcami religijnymi z Jerozolimy. Część ta dzieli się na czas nauczania (J 7,10 – 10,42) oraz bezpośredniego przygotowania do dramatycznych wydarzeń ostatniej Paschy Jezusa w Jerozolimie (J 11,1 – 12,50). Pierwsza część Ewangelii relacjonuje wydarzenia rozgrywające się w ciągu ponad dwóch lat, co można wywnioskować z aluzji do święta Paschy (J 2,13). Druga część Ewangelii (J 13,1 – 20,31) jest relacją obejmującą bardzo krótki okres: od dnia, w którym Jezus spożył Ostatnią Wieczerzę z uczniami, do dnia po szabacie, gdy Jezus Zmartwychwstał. Wydarzenia podczas Ostatniej Wieczerzy (J 13,1 – 14,31) oraz obszerna mowa Jezusa (J 15,1 – 17,26) poprzedzają opis Męki (J 18,1 – 19,42) i Zmartwychwstania Jezusa (J 20,1-31).
  5. Czwarta Ewangelia jest skupiona na problemie, który miał zasadnicze znaczenie w misji Jezusa: Bóg z miłości do świata dokonuje zbawienia, którego Syn Boży – Słowo Boga jest jednocześnie głosicielem i wykonawcą (J 3,16). Przedwieczne Słowo Boże w Jezusie objawiło się światu. Wielu ludzi uwierzyło w Bóstwo Jezusa i przyjęło Jego posłannictwo, ale częściej spotykał się On z niezrozumieniem, a nawet z wrogością. Jezus w Ewangelii według św. Jana jest przede wszystkim ukazany jako Syn Boży (J 20,31). Godność Jezusa już na początku Jego publicznej działalności została rozpoznana przez Jana Chrzciciela (J 1,34) i Natanaela (J 1,49). Sam Jezus użył tego określenia wobec siebie dopiero pod koniec swojego posługiwania wśród ludzi (J 10,36). Ogłoszenie wprost tej prawdy stało się powodem skazania i śmierci Jezusa (J 19,7). Śmierć na krzyżu stała się jednocześnie Jego wywyższeniem (J 3,14; 8,12; 12,32.34). Jezus przyniósł ludziom wierzącym w Niego (J 3,15.36; 6,40) i w Tego, który Go posłał (J 5,24), nadzieję życia wiecznego. Woda (J 4,14) i pokarm (J 6,27), pochodzące od Jezusa, dają życie wieczne, ale źródłem życia jest On sam (J 11,25). Jezus jest także światłem (J 8,12; 12,46), które sprawia, że rozpraszają się ciemności zła i grzechu.

O czytaniu:

  1. Obecność Jezusa na weselu nie była przypadkowa, ale na początku opowiadania pozostaje On w cieniu swojej Matki. W miarę rozwoju sytuacji Jezus staje się postacią pierwszoplanową. Matka bezpośrednio nie uczyniła nic, aby gościom weselnym nie zabrakło wina, zachęciła natomiast sługi do wykonania każdego polecenia Jezusa. Na tym zakończyła się Jej rola. Przemiana wody w wino dokonała się w sposób bardzo dyskretny, niezauważony przez uczestników wesela. Tylko słudzy wiedzieli, skąd pochodzi napój, który zmienił swoje właściwości. Uczniowie jako jedyni zrozumieli znak objawiający chwałę Jezusa. Chwała w Ewangelii Jana to przede wszystkim chwała Boża, którą przedtem widział tylko prorok Izajasz (J 12,41), a teraz objawiła się w Jezusie (np. J 1,14; 17,22), w Jego znakach (J 11,4.40). Jezus czyni wszystko, aby objawiła się chwała Ojca (J 7,18; 8,50), Bóg natomiast otacza Jezusa tą chwałą (J 8,54), którą otoczył Go jeszcze przed Wcieleniem (J 17,5). Przyjście Jezusa ma na celu ukazanie chwały Bożej, czyli obecności Boga pośród swego ludu. Jezus, objawiając chwałę Boga, ukazuje prawdę, że Bóg jest w Nim obecny. Początek znaków jest objawieniem początku epoki mesjańskiej, co wiąże się z symboliką wesela w Kanie jako mesjańskiej uczty.